Bunt dziewczynek

Naturalną rolą matki jest bycie kwoką, która ochrania skrzydłami swoje pociechy, martwi się. Ale musi ona pozwolić córce na możliwość bycia sobą.

 

Wydaje się, że wychowanie chłopców-łobuziaków przysparza rodzicom więcej trosk i kłopotów nić poukładanych dziewczynek. Tymczasem córki także potrafią pokazać rogi.

 

– Mama często przekłada na córkę własne oczekiwania, niezrealizowane pragnienia. Jeśli dziecko dorastając nie dostanie szansy na bycie sobą, zaczyna się walka - mówi psycholog Aneta Styńska.

Gość "Instrukcji obsługi człowieka" dodaje, że samo "włożenie" dziecka w jakieś ramy, w okresie buntu kończy się ich burzeniem. Dużo lepiej, jeśli ten czas zostanie poprzedzony uczeniem dzieci wartości, które pomogą im przejść okres nabierania tożsamości.

 

– Codzienne udowadnianie dzieciom, że jesteśmy po ich stronie i cokolwiek zrobią, to będziemy starali się je wspierać i pomagać, powoduje, że dziecko nawet nie ma powodu robić coś głupiego - wyjaśnia ekspert.

 

Jeżeli matka pozwoli córce żyć własnym życiem oraz zaakceptuje jej poglądy, wybory i sposób zachowania, na dalszym etapie relacji będą w stanie stworzyć więź przyjaźni.

 

Formularz zamówienia

   Tak, zamawiam Bunt dziewczynek w cenie 0.00

Jesteś tu pierwszy raz?
Aby zamówić, załóż konto

Posiadając zarejestrowane konto będziesz w pełni korzystać z możliwości jakie oferuje Ci Psychorada.
Otrzymasz dostęp do bezpłatnych narzędzi autodiagnostycznych, bezpłatnych porad, artykułów, poradników, specjalnych akcji promocyjnych oraz systemu konsultacyjnego.

Aby zamówić, zaloguj się

Jeśli nie pamiętasz hasła, skorzystaj z opcji Przypomnij hasło

INFORMACJE